Kopalnia Języków – język naxi

Językiem naxi, należącym do grupy tybeto-birmańskiej, posługuje się lud o tej samej nazwie (wyraz czytany podobnie jak polski zaimek dzierżawczy nasi) zamieszkujący głównie pólnocną część chińskiej prowincji Junnan. Nagrania dokonałem w dawnej stolicy ludu Naxi, miejscowości Baisha, niedaleko Lijiangu. Opowiadający o Krakowie i Wieliczce He Zhengwen jest lokalnym dongbą (szamanem) już w 24 pokoleniu i jednym z najlepszych znawców języka i kultury swojego ludu. Uwagę zwraca duża ilość zapożyczeń z języka chińskiego, choć sam język bliższy jest tybetańskiemu.

Speaker: He Zhengwen

Kopalnia Języków – język zhuang

Językiem zhuang [czyt. dżłang] posługuje się kilkanaście milionów Zhuangów, zamieszkujących głównie południowochiński region autonomiczny Guangxi. Nagrania dokonałem w powiecie Longsheng, w miejscowości Ping’an, słynącej z pięknych tarasów ryżowych, jak na zdjęciu. Pani Hou Qiongzhi, właścicielka jednego z pensjonatów, tłumaczyła tekst na żywo z wersji chińskiej, prawdopodobnie z tego powodu wyrazy Kraków i Wieliczka są trudne do rozpoznania.

Speaker: Hou Qiongzhi

Kopalnia Języków – dialekt Suzhou języka chińskiego

Na dobry początek krótka wypowiedź o Krakowie i Wieliczce nagrana w 2017 roku w chińskim mieście Suzhou, w prowincji Jiangsu (na zachód od Szanghaju). Dialekt Suzhou uważany jest przez wielu za najpiękniej brzmiący chiński dialekt, o czym świadczy choćby powiedzenie: „Kłótnia w Suzhou brzmi lepiej niż komplement w Kantonie”

Speaker: Cindy (Yu Suyao)

Przejdź na stronę projektu

Pluton w językach świata

Pluton-ml

Dzień 14 lipca 2015 roku zapisał się na długo w pamięci miłośników astronomii na całym świecie. Sonda kosmiczna New Horizons wystrzelona w 2006 roku, po ponad dziewięciu latach podróży przeleciała w pobliżu Plutona, robiąc dokładne zdjęcia jego powierzchni. Aby uczcić tę pamiętną chwilę, sprawdziłem jak nazywany jest Pluton w ponad 170 językach i dialektach świata. Opracowanie, które zamieściłem poniżej, nie jest stricte naukowe, ale może zainspiruje kogoś do podobnych, może bardziej profesjonalnych badań etymologicznych? Zanim jednak przejdę do spraw językowych, na początek krótkie wprowadzenie z perspektywy astronomii.

Ciekawostką jest to, że w momencie wystrzelenia sondy kosmicznej, Pluton uznawany był za dziewiątą planetę Układu Słonecznego, ale jeszcze w tym samym 2006 roku został… zdegradowany! Powodem było odkrycie innych obiektów transplutonowych, które wielkością i kształtem orbity przypominały Plutona, a nie przypominały pozostałych ośmiu planet Układu Słonecznego. W roku 2005 odkryto Eris, obiekt masywniejszy od Plutona, trzeba więc było zdecydować czy uznać Eris za dziesiątą planetę Układu Słonecznego czy – zmieniając definicję planety – zdegradować do niższej kategorii Plutona, który jest tak mały, że rozmiarami ustępuje nawet naszemu Księżycowi, a także czterem księżycom Jowisza (Kallisto, Ganimedes, Europa i Io), jednemu księżycowi Saturna (Tytan) i jednemu Neptuna (Tryton). Ostatecznie stworzono kategorię „planet karłowatych”, do której zaliczono m.in. Plutona, ale także krążącą pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza planetoidę Ceres, która spełniała kryteria by „awansować” do roli planety karłowatej. Choć dziś oficjalnie tylko pięć obiektów uznaje się za planety karłowate (Ceres, Pluton, Eris, Haumea i Makemake), znanych jest blisko 400 innych, które z czasem mogą być do tej kategorii zaliczone (m.in. Sedna, Orkus, Quaoar, Waruna, Iksjon). Planet karłowatych jeszcze nie odkrytych, bo leżących na dalekich peryferiach Układu Słonecznego, może być nawet 10 tysięcy!

Nazwy sześciu planet znanych od starożytności (Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn) różnią się od siebie w językach świata znacznie bardziej niż Plutona, odkrytego dopiero w 1930 roku. Najciekawsze są przypadki nazw nie wywodzących się z łaciny czy greki, ale jest ich stosunkowo niewiele. Na 172 języki i dialekty, w których udało mi się znaleźć nazwę Plutona, wyróżniłem 72 sposoby zapisu, przy czym na trzy najpowszechniejsze wersje ortograficzne natknąłem się aż w 84 językach. W językach zapisywanych alfabetem łacińskim są to odpowiednio Pluto i Pluton, zaś w językach zapisywanych cyrylicą Плутон. Pluton to starogrecki przydomek Hadesa – boga świata podziemnego, zaś Pluto to jego rzymski odpowiednik. Po obecności końcowego n łatwo rozpoznać czy w danym języku nazwa Plutona bliższa jest oryginałowi greckiemu czy łacińskiemu, a w 150 przebadanych przeze mnie językach to właśnie nazwa grecka lub łacińska była źródłem zapożyczenia.

Nazwa Pluton (i inne podobne z zachowaną wygłosową spółgłoską -n lub nosową samogłoską) dominuje w najważniejszych językach romańskich (wyjątkiem jest m.in. łacina…) oraz w słowiańskich (z wyjątkiem czeskiego i słowackiego). Spośród języków nieindoeuropejskich formy z końcowym -n występują we wszystkich językach tureckich. Z kolei nazwa Pluto (i podobne) występuje we wszystkich językach germańskich. W przypadku innych grup i rodzin językowych obydwie nazwy spotyka się równie często. Aby w przybliżeniu zobrazować która z tych dwóch form dominuje w poszczególnych krajach Europy, przygotowałem niewielką mapkę, na której zaznaczyłem kolorem pomarańczowym kraje, gdzie przewagę mają formy wywodzące się od łacińskiego Pluto, zaś kolorem zielonym – od greckiego Pluton. Mapka nie uwzględnia języków mniejszości i dialektów.

Pluton-map
Przechodząc do szczegółów, na początek języki, w których Pluton nazywany jest podobnie jak w języku polskim (lista nie uwzględnia większości dialektów):

Plutonromańskie: francuski, prowansalski, rumuński, waloński; słowiańskie: polski, słoweński, chorwacki, bośniacki; irańskie: zazaki; ugro-fińskie: wepski; tureckie: azerski, turkmeński, uzbecki, karakałpacki; austronezyjskie: tagalog, warajski; afrykańskie: wolof; inne: baskijski

Plutogermańskie: angielski, afrikaans, duński, farerski, luksemburski, niderlandzki, norweski; romańskie: łaciński, retoromański; słowiańskie: czeski, słowacki, celtyckie: szkocki, manx; irańskie: kurdyjski (kurmandżi), ugrofińskie: fiński, węgierski; austronezyjskie: malajski, indonezyjski, jawajski, sundajski, ilokano, banjumasański, pampango, maoryjski; afrykańskie: suahili

Плутон [czyt. pluton] to forma, która pojawiała się prawie we wszystkich językach używających cyrylicy, które udało mi się sprawdzić. Słowiańskie: rosyjski, ukraiński, białoruski, bułgarski, macedoński, serbski; irańskie: osetyjski; ugrofińskie: komi, moksza, wschodniomaryjski; tureckie: kazachski, kirgiski, tatarski, baszkirski, czuwaski, tuwiński, jakucki, karaczajewo-bałkarski; kaukaskie: lezgiński, czeczeński

A oto inne możliwe zapisy fonetycznie bliskie formie Pluton:

Plutónhiszpański, asturyjski, galicyjski
Plútón irlandzki
Ploudonbretoński
Ploutonkornijski (sic!)
Plwton walijski [po walijsku „w” czytane jest jak polskie „u”]
Plütonturecki
Plitonhaitański (kreyòl)
Plutunkeczua

W niektórych przypadkach do zachowanego wygłosowego -n dochodzą inne spółgłoski lub samogłoski, co wynika ze specyfiki gramatycznej lub fonetycznej poszczególnych języków:

Plutonewłoski, maltański
Plutonoesperanto, ido
Plutoni albański
Plutonas litewski
Plutons łotewski

W przypadku dwóch kolejnych języków, w miejsce wygłosowego -n pojawiają się samogłoski nosowe:

Plutãoportugalski; nosowe –ão na końcu wskazuje na pochodzenie od formy z -n
Plutõguarani; nosowe –õ na końcu wyrazu wskazuje na pochodzenie od formy z -n

A teraz przyjrzyjmy się innym możliwym wersjom nazwy Pluton, które są bliższe formie łacińskiej, czyli bez końcowego -n:

Plutó kataloński
Plútóislandzki
Plùtò joruba
Pluutoestoński, północnofryzyjski
Pliotômalgaski
Buluutosomalijski
UPlutozulu

W tym ostatnim przypadku pojawia się prefiks U-, co jest bardzo charakterystyczne dla obfitujących w prefiksy afrykańskich języków Bantu. W językach bardzo różniących się fonetycznie od europejskich, zapożyczenia przybierają często formę tak odległą od języka źródłowego, że na pierwszy rzut oka wyglądają zupełnie obco. Tak jest w przypadku języka nawaho, w którym Pluton pisze się Tłóotoo. Choć spółgłoska p występuje w tym języku, to zbitka spółgłoskowa tl- lub tł- jest bardziej naturalna dla tego języka niż pl-. Podobnie jest w przypadku języka czirokeskiego, w którym Pluton wymawiany jest [tludo], przy czym do zapisu czirokeskiego używane jest niełacińskie pismo sylabiczne, w którym sylaby zaczynające się na tl- zapisywane są osobnymi grafemami.

Kilka języków posługujących się alfabetem łacińskim, zupełnie inaczej nazywa Plutona. Oto przykłady:

Sao Diêm Vươngwietnamski
‘Iliokihawajski
Mictlāntēuccītlallinahuatl (aztecki)

Choć do zapisu języka chińskiego używane jest pismo ideograficzne (a dokładnie logograficzne czyli ideograficzno-fonetyczne), to niektóre dialekty zapisywane bywają alfabetem łacińskim. Oto dwa przykłady wyrazu Pluton w chińskich dialektach:

Mê-ông-chheⁿdialekt minnański
Mìng-uòng-sĭngdialekt mindong

Alfabety niełacińskie

Wspomniałem już wcześniej o wielu językach używających cyrylicy, w których Pluton nazywany jest tak samo jak w języku polskim – Плутон [czyt. Pluton]. Wyjątkami są języki mongolski i spokrewniony z nim buriacki, w których Plutona nazywa się odpowienio Дэлхийн ван i Дэлхэйн ван. Co ciekawe, wyraz Дэлхийн oznacza Ziemię, zaś ван monarchę. W języku nowogreckim Pluton nazywany jest Πλούτωνας [czyt. Plutonas].

Bogactwo alfabetów i innych systemów pisma na świecie starałem się przedstawić na okolicznościowej grafice (obrazek na początku tekstu), ale nie uwzględnia ona wielu pięknych systemów pisma używanych do zapisu mniej znanych języków. Mam tu przede wszystkim na myśli języki lepcza, yi, czamski, bugis i wiele innych, w których nie odnalazłem jeszcze wyrazu Pluton. Wspomniany obrazek przedstawia nazwę Pluton w następujących językach (od góry od lewej):

laotański, tajski, malajalam, hebrajski
malediwski, tybetański, telugu, tamilski, marathi
syngaleski, pendżabski, orija, khmerski, czirokeski
chiński (także japoński), birmański, jidysz, hindi (także nepalski), eskimoski (inuktitut)
ormiański, koreański, gudżarati, amharski, arabski
bengalski (także asamski), gruziński (także megrelski), kannada, grecki.

W większości powyższych języków Pluton nazywany jest podobnie jak w językach europejskich. Nie jestem specjalistą od tak wielu języków, dlatego nie będę się zagłębiał w dokładną fonetykę. W przypadku języków indoaryjskich i drawidyjskich pojawia się najczęściej forma zbliżona do angielskiego Pluto, co jednoznacznie wskazuje na zapożyczenie właśnie z angielszczyzny. Są to języki:

প্লুটোasamski, bengalski
प्लूटोmarathi, bhodźpuri, sanskryt (sic!)
પ્લૂટોgudżarati
ಪ್ಲುಟೊkannada
പ്ലൂട്ടോmalajalam
ପ୍ଲୁଟୋorija
ਪਲੂਟੋpendżabski
புளூட்டோtamilski
ప్లూటోtelugu
ޕުލޫޓޯmalediwski

Swojsko brzmiąca nazwa Plutona w wersji bez -n kryje się także pod zapisem w języku newarskim प्लुटो (zapis prawie identyczny jak w marathi, dlatego nie uwzględniony na obrazku) i eskimoskim ᑉᓘᑐ. W wersji hebrajskiej פלוטו nie ma końcowego -n, które pojawia się w wersji jidysz פלוטאן. Po ormiańsku Պլուտոն i gruzińsku პლუტონი nazwę Plutona czyta się odpowiednio [Pluton] i [Plutoni].

W językach hindi i nepalskim Pluton nazywany jest यम Yam(a), podobnie jak władca zaświatów z mitologii wedyjskiej, a więc odpowiednik Plutona. Do władcy zaświatów odwołuje się także tybetańska nazwa Plutona གཤིན་རྒྱལ། [gshin rgyal].

[o językach chińskim, koreańskim, japońskim, khmerskim i innych napiszę w niedalekiej przyszłości]

Na koniec przedstawiam jeszcze krótkie graficzne porównanie wyrazu Pluton w językach używających alfabetu arabskiego. Uwzględniłem sześć wersji ortograficznych w następujących językach: arabski, perski (także mazanderański), paszto, urdu (także zachodniopendźabski), kurdyjski (sorani) oraz ujgurski. Pięć pierwszych zapisów oddaje w przybliżeniu wymowę Pluto, zaś ostatni (ujgurski) Pluton.

Pluto-ar-col

Uwaga na zakręty!

Wyjeżdżając zagranicę, przede wszystkim do krajów słowiańskojęzycznych Polak narażony jest na każdym kroku na nieporozumienia wynikające z istnienia tzw. fałszywych przyjaciół tłumacza, czyli wyrazów wymawianych podobnie lub identycznie jak w języku polskim, a oznaczających coś zupełnie innego. Jest to zjawisko naturalne w przypadku języków blisko ze sobą spokrewnionych, jednak równie wiele podobnych pułapek językowych czyha na Polaków nieświadomych „zagrożenia” w słonecznej Italii… I nie mam tu na myśli tylko słynnego włoskiego „zakrętu”, który brzmi w uszach Polaka bardzo niecenzuralnie, ale szereg wyrazów codziennego użytku, których nieznajomość może prowadzić do czasem komicznych, a czasem kłopotliwych sytuacji.

Włosi zaczynają swój dzień od… colazione [wymawiane: kolacjone] czyli „śniadania”, zaś nasza „kolacja” to po włosku cena [wym. czena]. Gdy Włoch poprosi o panna, to niekoniecznie znaczy, że brak mu towarzystwa płci pięknej – włoski wyraz panna to po prostu polska „śmietan(k)a”… W restauracji gdy powiemy do kelnera po polsku, że potrzebna jest nam do obiadu mizeria, to nie dziwmy się jego zaskoczeniu, bo po włosku miseria [wym. mizeria] to „bieda”, „nędza”! Nieodłącznym elementem każdego włoskiego obiadu jest pasta czyli „makaron” lub generalnie wszelkie potrawy mączne. W dziedzinie kulinariów i uprzejmych zwrotów język włoski przypomina trochę pole minowe! Przykładów z życia wziętych jest pod dostatkiem. Nieco zakłopotana była polska turystka, która próbując wytłumaczyć kelnerowi, że chce więcej soku, usłyszała od niego succo (czyli „sok”), co zabrzmiało w jej uszach jak polskie suko! Nie mniej zaskoczona może być polska dziewczyna, która jako komplement może usłyszeć od Włocha, że jest bella creatura [wym. bella kreatura], czyli „pięknym stworzeniem” (też autentyk!)… Zresztą włoski wyraz garbata (w rodzaju żeńskim) to też komplement – oznacza osobę grzeczną, uprzejmą, układną. Kiedy Włoch chce powiedzieć, że dziewczyna jest ładnie zbudowana, użyje wyrażenia tutta curve [wym. tutta kurwe], co już zupełnie nie brzmi w uszach Polaka jak komplement! Innym potocznym określeniem ładnej dziewczyny jest pupa i wcale nie chodzi tu o tylko tylną część ciała, bo wyraz ten znaczy dosłownie „laleczka”. A gdy Włoch powie, że podoba mu się jej gamba, to nie ma na myśli twarzy, tylko nogę…

Nie gratulujmy Włochowi, który nam powie, że jest licenziato [wym. liczencjato], bo nie znaczy to, że otrzymał jakąś licencję, tylko że go zwolniono z pracy! Chcąc załatwić sprawę urzędową, potrzebna jest zwykle naszafirma czyli… „podpis”! Tymczasem nasz polski wyraz „firma” to po włosku impresa [wym. impreza], choć nie w każdej włoskiej firmie jest imprezowo… Nasza polska „impreza” to po włosku festa. A gdy na imprezie w nowym towarzystwie znajomy Włoch użyje przy nas wyrazu presento [wym. prezento], to nie oczekujmy podarunku – on chce tylko nas lub nam kogoś przedstawić (od presentare – „przedstawiać”). Gdy w trakcie imprezy spragniony Włoch powie do nas ho sete [wym. o sete], to niekoniecznie znaczy, że chce sobie strzelić kieliszek dobrej wódki – ho sete znaczy tylko „chce mi się pić” (dosł. „mam pragnienie”). Gdy Włoch powie, że chce sobie usiąść na divano, to nie sadzajmy go na podłodze, bo divano znaczy „tapczan”, „kanapa”, a gdy powie, że szuka gabinetto, to nie odsyłajmy go do biura, tylko do ubikacji! Jeśli ktoś uczestnicząc w zawodach biegowych usłyszy, że jest blisko metà, to znaczy, że ma do przebiegnięcia jeszcze drugie tyle, bo metà to „połowa”.

Gdy w sklepie z odzieżą włoski sklepikarz opisując tanią kurtkę skóropodobną powie nam, że ona jest scura [wym. skura], to nie znaczy, że chce nam wcisnąć ciemnotę do głowy – scura znaczy li tylko „ciemna”! Szukając sklepu obuwniczego należy wypatrywać napisu scarpe [wym. skarpe] czli „buty”, a nie „skarpety”! Natomiast we włoskim sklepie z napisem drogheria [wym. drogerija] raczej nie należy szukać kosmetyków, bo to sklep z przyprawami korzennymi i artykułami kolonialnymi, od włoskiego wyrazu droga, czyli „przyprawy korzenne” lub „narkotyki”!!! Dlatego nie dziwmy się podejrzliwym spojrzeniom Włochów gdy w podróży będziemy rozmawiać swobodnie o tym, jak nam mija „droga”. Będą się zastanawiać nasi współpasażerowie co my tak ciągle o tych narkotykach! Pytając w hotelu o pokoje, gdy wielokrotnie usłyszymy wyraz camera [wym.kamera], nie bójmy się o to, że nasze kroki będą nieustannie śledzone przez hotelowe kamery. Wyraz camerato po polsku zwykły „pokój”. Jeśli nas na to stać, to dostaniemy pokój, w którym będzie bagno [wym. bańjo] czyli „łazienka”! Gdy Włosi nas pytają o to, ile wynosi w Polsce średnie miesięczne stipendio, to nie chodzi im o pieniądze dla studenta za dobrą naukę. Stipendio znaczy po polsku „płaca”, „pensja”. Tymczasem wyraz pensione [wym. pensjone] oznacza nie pensję, ale emeryturę lub rentę. Wyraz ten ma też inne podchwytliwe znaczenia. Pensione może oznaczać „pensjonat”, ale też np. „opłatę za noclegi i posiłki” w hotelach. Dlatego widząc w cenniku hotelowym określenie pensione completa, czyli „nocleg z pełnym wyżywieniem” nie dziwmy się czemu za pensjonat trzeba płacić tak drogo, bo chodzi o hotel!

Nie brakuje także we włoskim wyrazów, które Polakowi mogą kojarzyć się błędnie ze zwierzętami… Bodaj najsłynniejszy w tej kategorii jest włoski wyraz cosa [wym. koza] czyli „rzecz”, który w połączeniu z che [wym.ke] tworzy pytanie „co” (dosłownie „jaka rzecz”) często skracane do samego cosa. Włoski wyraz cura [wym.kura] to po polsku „troska”, choć ma jeszcze kilka innych znaczeń, m.in. „kuracja”, a to już podobne do włoskiego.

Mogłoby się wydawać, że pomocna będzie w kontaktach z Włochami znajomość jakiegoś języka zachodniego np. angielskiego lub niemieckiego, ale pomijając fakt nikłej znajomości języków wśród Włochów, nawet i na styku angielskiego i włoskiego czy niemieckiego i włoskiego może dochodzić do nieporozumień. Najlepszym przykładem jest angielski wyraz cold [wym. kold] lub niemiecki kalt czyli „zimny”. Po włosku caldo [wym. kaldo] znaczy „gorący”! Podobnych przykładów możnaby mnożyć, tak więc wybierając się w podróż do Włoch, jeśli nie jest się szczęśliwcem znającym język włoski, warto przed wyjazdem zaopatrzyć się w choćby niewielki słowniczek, który być może uchroni nas od wielu stresów.